jesteś w:
Marzę o gdańskiej ulicy artystycznej
Refleksje Grażyny Antoniewicz
Nie wyobrażałam sobie jaki będzie ten gdański Teatr w Oknie i dla kogo? Obawiałam się, że to jeszcze jeden cudaczny pomysł... Tymczasem już pierwszy spektakl zauroczył widzów. Gdy w oknach kamienicy przy Długiej 50/51 odsłonięto pąsowe kurtyny, zobaczyłam, jak dzieci z otwartą buzią podziwiają aktorów, kręcących się na obrotowej scenie. Także barwni panowie, zwykle stojący z kapeluszami na datki, zaintrygowanie zagladali w głab sceny i podgladali jak toto działa?
To był prawdziwy teatr uliczny, tu widzowie stawali się aktorami. Teatr w Oknie jest najmniejszą sceną w Gdańsku i największym (moim zdaniem) wydarzeniem kulturalnym ostatnich tygodni. Jestem przekonana, że stanie się atrakcją turystyczną, o której będzie głośno w kraju. Tu będą mogli pokazać się artyści offowi niezwiązani z instytucjami.
Na ulicy Długiej i Długim Targu sa jeszcze wolne witryny okienne. Może ktoś wpadnie na równie genialny pomysł zagospodarowania ich artystycznie? A Trakt Królewski stanie się najbardziej artystyczną ulicą w Polsce.
Grażyna Antoniewicz, Trójmiasto Polska Dziennik Bałtycki, 3 kwietnia 2009




